Jak się porozumieć, kiedy nie wolno mówić? Jak przekazać informację tak, aby druga osoba naprawdę ją zrozumiała? Co zrobić, gdy od działania jednej osoby zależy powodzenie całej grupy? I czy lider zawsze musi być tym, który mówi najgłośniej i prowadzi innych?

Odpowiedzi na te pytania młodzież poznawała nie podczas wykładu, lecz poprzez praktyczne gry i zadania rozwijające umiejętność pracy zespołowej, komunikacji, zaufania i liderstwa. Zajęcia odbyły się w ramach projektu „Stipri šeima – stipri bendruomenė: švietėjiškų veiklų ciklas” („Silna rodzina – silna wspólnota: cykl działań edukacyjnych”), nr 11-576-K-0003, realizowanego przez Stowarzyszenie „Draugystės mazgas” („Węzeł Przyjaźni”) wspólnie z partnerem projektu – Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Solecznikach. Warsztaty poprowadziła Beata Zarumna. Tym razem najważniejsze było doświadczenie: młodzi ludzie mogli w praktyce przekonać się, jak wiele zależy od dobrej komunikacji, wzajemnego zaufania, odpowiedzialności i umiejętności współpracy.

Kiedy trzeba porozumieć się bez słów

Jedno z pierwszych zadań brzmiało bardzo prosto: ustawić się w kolejności od najstarszej do najmłodszej osoby. Był jednak pewien warunek – nie można było mówić ani zejść z krzeseł. Nagle proste zadanie zamieniło się w prawdziwe wyzwanie. Trzeba było znaleźć inny sposób komunikacji, wykorzystać gesty i mimikę, obserwować pozostałych uczestników, a jednocześnie pomagać sobie w bezpiecznej zamianie miejsc. Ćwiczenie pokazało, że komunikacja to znacznie więcej niż słowa. To również uważność na drugiego człowieka, obserwowanie jego reakcji, cierpliwość i upewnianie się, że zostaliśmy właściwie zrozumiani.

Kiedy powodzenie zależy od całej grupy

Kolejne zadanie wymagało jeszcze większej koncentracji i współpracy. Uczestnicy pracowali z krzesłami ustawionymi w kręgu i pochylonymi w taki sposób, aby każde było podtrzymywane przez kolejną osobę. Zadaniem grupy było przemieszczać się dalej, nie dopuszczając do upadku krzeseł. Bardzo szybko okazało się, że tutaj nie wystarczy dobrze wykonać własnej części zadania. Trzeba obserwować innych, dostosować się do wspólnego tempa i reagować na to, co dzieje się w całym zespole. To proste ćwiczenie doskonale pokazało, że w pracy zespołowej rezultat zależy od każdego uczestnika. Jeśli jedna osoba działa zbyt szybko, zbyt wolno albo nie zwraca uwagi na pozostałych, odczuwa to cała grupa.

Jak przekazać coś, co widziała tylko jedna osoba?

Dużym wyzwaniem okazało się również zadanie, w którym tylko jedna osoba mogła zobaczyć określoną figurę, a następnie musiała przekazać zespołowi informacje potrzebne do jej odtworzenia. Jak opisać coś wystarczająco dokładnie? Jak sprawdzić, czy inni zrozumieli instrukcję? Czy warto zadawać dodatkowe pytania? Ćwiczenie pokazało, jak łatwo informacja może się zmienić podczas jej przekazywania. Młodzież mogła przekonać się, jak ważne są jasne komunikaty, umiejętność słuchania, zadawanie pytań i informacja zwrotna. Czasem jesteśmy przekonani, że powiedzieliśmy coś bardzo jasno. Dopiero efekt końcowy pokazuje jednak, co naprawdę usłyszała i zrozumiała druga osoba.

Zaufanie i odpowiedzialność za drugiego człowieka

Część aktywności była poświęcona budowaniu wzajemnego zaufania. Młodzież wykonywała zadania polegające m.in. na prowadzeniu drugiej osoby za pomocą ustalonych sygnałów i kontaktu dłoni, a także uczestniczyła w ćwiczeniach wymagających bezpiecznego przeniesienia osoby przez grupę. W takich sytuacjach szybko okazuje się, że zaufanie nie jest jedynie hasłem. Kiedy druga osoba na nas polega, pojawia się odpowiedzialność za jej bezpieczeństwo, komfort i poczucie pewności. Młodzież mogła doświadczyć, że zaufanie w zespole buduje się poprzez małe rzeczy: uważność, odpowiedzialność, wzajemny szacunek, dotrzymywanie ustaleń i gotowość do pomocy.

Jeden rytm, jeden zespół

Innym ćwiczeniem wymagającym skupienia i współdziałania był „Cups Song”. Najpierw każdy musiał nauczyć się określonego układu ruchów i rytmu, ale końcowy efekt zależał od tego, czy cała grupa potrafi działać wspólnie. Nie chodziło o to, kto wykona zadanie najszybciej. Trzeba było słuchać innych, dostosować się do wspólnego tempa i pilnować swojej części zadania, jednocześnie pamiętając o całej grupie. To kolejny przykład pokazujący, że dobra współpraca wymaga czasem przejęcia inicjatywy, a innym razem – dostosowania się do zespołu.

Lider nie zawsze stoi na czele

Wszystkie zadania w naturalny sposób prowadziły również do rozmowy o liderstwie. W jednej sytuacji potrzebna była osoba, która zaproponuje rozwiązanie. W innej ktoś, kto zauważy problem, uspokoi grupę, wysłucha innych albo pomoże uczestnikowi, któremu zadanie sprawia trudność.

Młodzież mogła więc przekonać się, że liderstwo nie oznacza wyłącznie kierowania innymi. Liderem może być również osoba, która bierze odpowiedzialność, potrafi słuchać, pomaga grupie znaleźć rozwiązanie i daje innym przestrzeń do działania.

Nie każde zadanie udawało się za pierwszym razem – i właśnie to było ważną częścią doświadczenia.

Trzeba było ponownie się porozumieć, zmienić strategię, spróbować jeszcze raz i szukać rozwiązania zamiast osoby odpowiedzialnej za niepowodzenie. Współpracy najlepiej uczyć się poprzez doświadczenie Gry, zadania ruchowe i symulacje były przede wszystkim narzędziem do rozwijania konkretnych kompetencji. Młodzież ćwiczyła komunikację, współpracę, zaufanie, odpowiedzialność, liderstwo, rozwiązywanie problemów i sytuacji konfliktowych oraz wzajemną pomoc.

Są to umiejętności potrzebne nie tylko podczas warsztatów. Przydają się w szkole, rodzinie, grupie przyjaciół, później w pracy i wszędzie tam, gdzie spotykają się ludzie o różnych charakterach, potrzebach i pomysłach.

Właśnie dlatego zajęcia wpisują się w cele projektu „Silna rodzina – silna wspólnota”, który poprzez działania edukacyjne i wspólnotowe służy wzmacnianiu więzi społecznych oraz rozwijaniu kompetencji społecznych i emocjonalnych. Bo czasem nie potrzeba długiej teorii, żeby zrozumieć bardzo ważną rzecz: jedna osoba może zrobić pierwszy krok, ale wspólny cel najłatwiej osiągnąć wtedy, kiedy potrafimy działać razem.

Projekt jest realizowany w ramach Strategii Rozwoju Lokalnego Miasta Soleczniki na lata 2023–2029.

Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej (EFS+) oraz budżetu państwa Republiki Litewskiej.